Nie mówiąc nikomu odeszłaś,
Odeszłaś, chociaż kochałaś.
Czekałaś, aż to zauważę,
Jednak umknęło to mojej uwadze.
Kiedy noc ciemna nadchodzi,
Smutki swe topię w łzach powodzi.
Leżąc odliczam minuty rozstania,
Nie mogąc znieść dłużej tego czekania.
Gdy pomyślę, że twej nie ujrzę już twarzy,
Mam dreszcze i nawet zimno mnie parzy.
Często wspomnę jeszcze twe słowa
"Kocham cię", bo piękna to mowa.
Teraz przepraszam, że cię okłamałem,
Tego, że jesteś jedyna niedoceniałem.
Przepraszam, że przeze mnie często płakałaś,
Lecz ty już nie wrócisz, odeszłaś, umarłaś...
_________________ Cogitationis poenam nemo patitur
Nikt nie ponosi kary za swe myśli
Pomogła: 5 razy Wiek: 35 Dołączyła: 27 Sty 2009 Posty: 38 Eryników: 9 Skąd: z lasu
Wysłany: Nie Kwi 05, 2009 1:46 pm
tia, masz 17 lat (przeczytałam Twoje powitanie)
rymowany wiersz, hmmm... napisać dobry rymowany wiersz jest sztuką. wielką sztuką.
są potknięcia w rymach, niektóre słowa wydają się wtrącone przez przypadek - celem wypełnienia czymkolwiek wersów.
Gabriel napisał/a:
Czekałaś, aż to zauważę,
Jednak umknęło to mojej uwadze.
Kiedy noc ciemna nadchodzi,
Smutki swe topię w łzach powodzi.
Leżąc odliczam minuty rozstania,
Nie mogąc znieść dłużej tego czekania.
quote]
pierwszych dwóch wersów nie czyta się dobrze. zresztą nie są logicznie.
liczyć minuty rozstania? a na co peel czeka? przypomina mi się takie powiedzonko "a ona tam leży i czeka", ale to nie jest związane z tematem ;)
dobra, wracając do pierwszych z cytowanych wersów (2) : do przerobienia. ewentualnie do zupełnego wykasowania. wiersz nic na tym nie straci.
dalej też nie jest za dobrze.
Gabriel napisał/a:
"Kocham cię", bo piękna to mowa.
ups. sory, ale kocham Cię powinno być raczej zapisane. zresztą mówić to sobie można, czuć miłość, wyrazić ją bez słów - to jest sztuka.
dużych liter nie pisze się po przecinku, a ty każdy wers zaczynasz od wielkich liter. (ha! napisałam to ja, co komentarze pisze bez dużych liter po kropce ;) ... dobra nie czepiałam się ...
może to po kopiowaniu? poprawiaj takie błędy - wiersz zyskuje na estetyce.
jakoś tak i temat mi nie leży, czytałam już milion o tym ja go(ją) kocham on(ona) mnie nie... ona odeszła, nie mogę bez niej żyć... ojejjejj...
Pomógł: 22 razy Wiek: 23 Dołączył: 17 Sty 2008 Posty: 562 Eryników: 28 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 11:43 pm
Ojej. Jest tu kilka zasadniczych błędów... Albo wręcz grzechów ciężkich.
Najgorzej jest z rytmem - same rymy nie wystarczają, żeby wiersz dało się płynnie przeczytać (do rymów zaraz zresztą wrócę). Jest wiele sposobów uzyskania rytmu, najprostszy z nich polega na pilnowaniu równej ilości sylab w wersie, wyższą szkołą jazdy jest regularne rozkładanie akcentów, odpowiedni układ stóp rytmicznych albo równa ilość zestrojów akcentowych w każdym wersie.
U Ciebie rytmu po prostu nie ma. Wezmę pierwszą strofę jako przykład:
Nie mówiąc nikomu odeszłaś, 9 sylab 3 akcenty
Odeszłaś, chociaż kochałaś. 8 sylab 3 akcenty
Czekałaś, aż to zauważę, 9 sylab 3 akcenty Jednak umknęło to mojej uwadze. 11 sylab 4 akcenty
O ile pierwsze 3 wersy jeszcze dają radę, to czwarty jest z zupełnie innej bajki. Przeanalizuj sobie w ten sposób ostatnią strofę - tam masz dopiero bałagan!
Drugi problem to wspomniane rymy - chwilami są akceptowalne, jak chociażby niedokładna para zauważę - uwadze, ale w innych momentach dramatycznie obniżasz loty, jak chociażby para rozstania - czekania czyli rym dokładny i gramatyczny. Słowem: Częstochowa.
Poza tym widać, że czasami to Twoje rymowanie jest mocno naciągane - wrzucasz przypadkowe wyrazy, zmieniasz szyk zdania tak, żeby coś tam się zrymowało... Taka sztuczność wrzyna się czytelnikowi w mózg od razu!
Treść wiersza zostawię. Ujęcie tematu również mocno wyszukane nie jest, ale w tej sprawie niech się wypowiedzą inni. Ja skupiłem się na kwestiach technicznych - poezja, (zwłaszcza rymowana) rządzi się swoimi prawami i jej pisanie to chwilami nudne rzemieślnictwo. Poczytaj trochę o budowie wiersza albo przerzuć się na wiersz wolny - chociaż nawet w drugim wypadku znajomość poetyki nie zaszkodzi.
Trzymam kciuki i pozdrawiam.
_________________ 1. "twórczość naśladuje życie, ale życie naśladuje twórczość, która naśladuje życie" - Sirocco.
2. rekin osobliwy - pamiętamy [*]
3. Żeby była jasność: to pop mi zrył pacynę. http://zrytapacyna.blox.pl/
Oklepanie - ile razy można? Miłość, a już nieszczęśliwa miłość jest najbardziej oklepanym tematem ze wszystkich istniejących i naprawdę trudno napisać o tym dobry wiersz. Zakładam, że pisałeś to pod wpływem emocji, ale takie wiersze nie nadają się do czytania i oceniania jako wiersze takie prawdziwe.
Znasz taką wokalistkę jak Kasia Cerekwicka albo Gosia Andrzejewicz? Mógłbyś z powodzeniem zostać ich tekściarzem tylko dorzucić jakieś *oh yeaaah!", *ech, ech*, albo *i je, i je, i je*.
Wartości jako takiej ten wiersz zbytnio nie ma, taką mniej więcej jaką mają teksty powyższych wokalistek.
Rymy też są jakieś takie... wymuszone. No, wyszło strasznie nienaturalnie i - przepraszam - zalatuje dość mocno grafomanią.
Nie wypowiadam się na temat Twoich umiejętności, bo - jak już wspomniałam - takich wierszy nie powinno się oceniać, nie powinno ich się w ogóle nikomu pokazywać, bo zazwyczaj nie mają zbyt wielkiej wartości literackiej. Po tym wierszu radziłabym Ci kupić jakikolwiek tomik wierszy i dokładnie go przestudiować i potem pisać wiele próbek w domu. Inaczej nie da się wyrobić stylu, wrażliwości artystycznej itd.
Jednak może jesteś świetnym poetą, tego na razie nie wiem, więc radzę Ci wkleić tu następny wiersz, mniej osobisty (tak mi się wydaje). Wtedy będzie można obiektywnie ocenić Twoje umiejętności.
Pozdrawiam,
Agata
_________________ Kapitalizm to nierówny podział bogactwa, zaś socjalizm to równy podział biedy
Winston Churchill
Ten wiersz ma w sobie potencjał i właściwie może brakuje mu wiele
do miana współczesnej poezji, ale za to kilka wieków temu z pewnością
zostałby bardziej doceniony. Mam uwagę co do optycznego wyglądu,
z chęcią pozbyłabym się wszystkich znaków interpunkcyjnych, i oczywiście
wszędzie małe litery. To nie jest znów takie ważne, ale jednak wygląd
zewnętrzny w każdych okolicznościach gra rolę, choćby minimalną.
No i ten wielokropek na końcu; gdyby go nie było, inaczej by się czytało koniec;
zakończyłby się na mocnym - umarłaś, bez sentymentalizmu, o tak - z jajem.
Witaj w gronie grafomanów (czyli w moim i Twoim:))
Grafomania to bardzo brzydkie słowo, używane przez tzw. elytę połetycką. :)))
Tak więc jak dla mnie słowo grafoman w ustach elyty połetyckiej
jest co najmniej pochwałą!
I pamiętaj, że wartość literacka jest dla nas niczym (jedno z przykazać grafomanów),
och jak błogo napisać nic nie warty wiersz, mi to sprawia przyjemność. :))))
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum